Sanepid – czy warto obawiać się kontroli?

Dziś zajmę się tematem bardzo poważnym zarówno dla Was jak i dla waszych klientów.

Poszperałem, poniuchałem, porozmawiałem z mądrzejszymi od siebie i takimi, którzy mają potwierdzone informacje, wiedzą to i owo.  Co Wam chcę dziś przekazać?

Na wstępie podam podstawy prawne i jak to wszystko wygląda jeśli chodzi o procedurę. Następnie przejdziemy do odpowiedzi na Wasze pytania, a na koniec ciekawostki i różne porady. Zaczynamy.

Przede wszystkim chcę Was uczulić, że podczas kontroli macie do czynienia z ludźmi wykonującymi swoje obowiązki. Obowiązuje ich podległość służbowa, muszą postępować zgodnie z przepisami prawa oraz wytycznymi swoich przełożonych. To nie jest tak, że robią co chcą i mają do tego prawo. A chyba w tym temacie jest najwięcej kontrowersji. Właśnie o interpretacje przepisów jest najwięcej sporów i niezrozumienia.

Ale zacznijmy od początku. Inspekcja Sanitarno-Epidemiologiczna, zwana Sanepid (tego zwrotu będę używał w tym artykule), w ramach swoich czynności kontrolnych opiera się na:

sanepid

Po kliknięciu na grafikę przeniesiecie się do strony

Źródło: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20040310273

Jak zauważyliście Rozporządzenie owe jest nieobowiązujące, straciło ważność 4 lata temu, a nowe nie może się doczekać wejścia. Czy jest zatem prawne kontrolowanie? Jest. Gdyż na mocy starego kontrola jest dozwolona. Dodatkowo pracownicy Inspekcji głównie opierają się na Ustawie o chorobach zakaźnych. O tym za chwile.

Standardowo kontrola jest przeprowadzana przez Sanepid raz w roku. Określa to Rozporządzenie, gdzie mowa jest o częstotliwości, charakterze oraz sposobie dokumentowania kontroli. W przypadku życzliwości konkurencji i “niezadowolonych” będzie to kontrola niezapowiedziana. Tak więc przy założeniach corocznej kontroli otrzymujemy zawiadomienie o zamiarze wszczęcia kontroli z zapisem, co będzie przedmiotem kontroli. Wygląda to następująco:

zawiadomienie

Sanepid otrzymuje zwrotkę o odebraniu przez nas zawiadomienia i teraz ważne: Można powiedzieć, że mamy jakby 7 dni na przygotowanie się. Zatem trzeba założyć, że między 7 a 30 dniem od potwierdzenia będziemy mieli kontrolę.

Jest to również czas na poinformowanie Sanepidu o Twojej nieobecności, zamknięciu na określony czas lokalu itp. Więc jeśli odebrałaś zawiadomienie, a planujesz zamknięcie lokalu na czas remontu, choroby, wyjazdu lub innych zdarzeń losowych lub zaplanowanych, to pamiętaj o powiadomieniu Inspekcji o tym fakcie. Możesz to zrobić osobiście, wysłać pismo listem poleconym lub mailem, ale zawsze w formie pisemnej2 egzemplarze (dlatego, że w przypadku doręczenia osobistego jeden pozostawia się w sekretariacie, na drugim stempel z datą pozostawienia w sekretariacie, to ostatnie jest ważne!) do zwrotki z listu poleconego załączyć kopię tego co się wysłało i do dokumentów związanych z kontrolą Sanitarną.

Zdecydowanie najlepiej wybrać tę formę, która potwierdzi fakt wysłania owego pisma. Co się wtedy stanie? Po prostu procedura zostanie wydłużona i otrzymasz kolejne zawiadomienie. I tak do skutku, ale bez przeginki.

Moja rada: Nie polecam wydłużać tego w nieskończoność, gdyż może to być odebrane, jako celowe omijanie kontroli i bez dobrego uzasadnienia nieobecności może się skończyć przykrą niespodzianką. Oni nie są głupi, zajrzą do Ciebie przy okazji w drodze na inną kontrolę. Po prostu nie czaruj zbyt długo 😉

Kolejna rzecz to ta, że jeśli nie jesteś na miejscu to powinnaś napisać pracownikowi upoważnienie do uczestniczenia w kontroli oraz podpisaniu protokołu. To jest obowiązek usługodawcy, czyli Twój. Jeśli jednak nie będzie Ciebie, ani nikogo upoważnionego nie oznacza to, że kontrola się nie odbędzie. Owszem Kodeks Postępowania Administracyjnego mówi o pełnomocniku (pozwolę sobie tutaj wkleić link do KPA http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19600300168), ale wtedy Sanepid zadzwoni po Policję i już przy jej udziale może odbyć się kontrola. Warto zapoznać się z całym KPA, nie ma tego dużo a przydać się może podczas różnych styczności z administracją. Znajdziecie tam istotne kwestia jak choćby terminy, zażalenia, pełnomocnictwa itp. Warto wydrukować i mieć pod ręką. W newsletterze też będzie plik w pdf do pobrania.

Moja rada: Jeśli nie bywasz codziennie w salonie, to od dnia odebrania zawiadomienia napisz to upoważnienie i będziesz miała spokój. Możesz nawet napisać upoważnienie tylko na przedział czasu, w którym odbędzie się kontrola. I nie kombinuj karząc mówić pracownikom, że nie ma szefa a oni nic nie podpiszą bo tylko sobie “utrudnisz życie” 😉

Jak ma wyglądać takie pismo? Standardowe pismo, z datą, nazwą firmy, kogo upoważniasz i do czego (uczestnictwo w kontroli i podpis protokołu). Osoby zapisane do newslettera dostały wzór na maila. Dla spóźnialskich wzór wyślę za kilka dni.

PEREŁKA? Otóż nie można ukarać za brak upoważnienia.

Kolejna podstawa kontroli to:

Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi

w szczególności Art. 16:

art 16 2

Całości artykułów nie będę przytaczał. Całą Ustawę dostaniecie na maila (o ile zapisaliście się na newsletter)

Art 22:

art 22Art 50:

art 50art 50 2

O karaniu przez Sanepid napiszę przy okazji odpowiedzi na pytania. Więc zaczynamy odpowiedzi na pytania, które do mnie dotarły. Nie na wszystkie mogę odpowiedzieć, gdyż muszę chronić siebie i swoje źródła 🙂 Ponadto tematów problematycznych i takich, gdzie interpretacja przepisu nie jest oczywista też odpuściłem, nie ma co się kopać z przepisami.

Sanepid – Wasze pytania

 

  • Dezynfekcja powierzchni podłogi

Nie wystarczy umyć podłogę zwykłym płynem do podłóg. Musi to być preparat z roztworem chloru lub innym środkiem dezynfekcyjnym o stężeniu, które mia działanie bakterio, wiruso i grzybobójcze. Dodatkowo musi być opisane jaki środek i jakie stężenie.

  • Sterylizacja/dezynfekcja sprzętu. Pytanie czy jest obowiązkowy sterylizator w salonie fryzjerskim

Jeśli chodzi o salon fryzjerski gdzie używane są maszynki, nożyczki i brzytwy na wymienne żyletki to nie jest obowiązkowy sterylizator. Dla fryzjera potrzebna jest dezynfekcja. Zarówno ta szybka (psik, psik), jak i ta “moczona”.

  • Salon z jednym stanowiskiem, a kilkoma

To są kwestie Państwowej Inspekcji Pracy, ilość miejsca, toalet itp. Sanepid w te kwestie nie wnika. Temat na inny wpis, tu zajmujemy się higieną 😉

  • Płytki na ścianie oraz inne wymogi techniczne typu podłączenie wody czy prądu

Wszystko jest napisane w : Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 17 lutego 2004 r. w sprawie szczegółowych wymagań sanitarnych, jakim powinny odpowiadać zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, tatuażu i odnowy biologicznej. Kto jest zapisany na newsletter, ten otrzyma to w pliku pdf 🙂

  • Czy zakładając działalność w pomieszczeniu przy domu muszę mieć dodatkową umowę na odbiór odpadów?

TAK, musisz mieć drugą umowę o odbiór odpadów komunalnych.

  • Zaniedbane salony, drugi termin i zamykanie salonów.

Nikt nie dąży do zamykania salonów i zdarza się to bardzo, ale to bardzo rzadko. Kto zna przypadki niech się do mnie odezwie, zbadamy sprawę. Co do uchybień, to wszystko zależy jak bardzo rażące są to uchybienia. Dla przykładu brak dezynfekcji i szeroko pojęty brud jest niedopuszczalny, Sanepid może ukarać mandatem i z pewnością terminem usunięcia (tryb natychmiastowy), jeśli to nie poskutkuje kara zmieni się w bardziej dotkliwszą.

  • Karkówki 🙂

Sprawa z karkówkami wygląda tak, że powinny być dezynfekowane po każdym kliencie i to przez zamaczanie. Niestety ich struktura włosia nie pozwala nam na tylko szybką dezynfekcję, nie ma szans dotrzeć do całej powierzchni spryskując ją tylko, jak w przypadku np. grzebienia czy nożyczek. Następnie po wyschnięciu, do czasu kolejnego użycia, powinna być przechowywana w zamkniętym opakowaniu. Ma to na celu niedopuszczenie na kontakt z wirusami i innymi bakteriami unoszącymi się gdzieś tam w powietrzu, czy przyniesionymi przez kogoś. Teraz pytanie jak długo przetrwa to włosie przy częstym namaczaniu? Podsuszyć ciężko, czekać aż wyschnie to trzeba by było mieć kilka, kilkanaście sztuk gotowych do pracy i podmieniać. Poszukać karkówek z włosa syntetycznego lub innego odpornego na moczenie i suszenie?

  • Brzytwy

W przypadku używania żyletek jednorazowych sprawa jest oczywista, można takie brzytwy stosować, ale użyte żyletki należy przechowywać w osobnym pojemniku i utylizować (nie, to nie to samo co wyrzucić do kosza ze śmieciami). Co do brzytew tradycyjnych to możemy podejść do tematu dwutorowo. Ponieważ brzytwą można również strzyc włosy. W takiej sytuacji wystarczy dezynfekcja, gdyż nie ma sytuacji, w której może dojść do przerwania tkanek. Natomiast jeśli ta brzytwa ma kontakt ze skórą klienta, może dojść do przerwania ciągłości tkanek. Nie mam tu na myśli krzywdy, tylko zdarzy się klient z wrażliwą skórą i może wystąpić podrażnienie. I krew też się może pojawić, a do zarażenia się WZW typu C wystarczy ilość krwi niewidoczna gołym okiem (nawet mniej niż w przypadku zarażenia się wirusem HIV). Chyba działa na wyobraźnie? Na moją tak.

W tej sytuacji nie wystarczy dezynfekcja, konieczna jest sterylizacja. Potrzebna będzie umowa ze sterylizatornią. Podczas sterylizacji ostrze będzie narażone na wysokie ciśnienie i temperaturę oraz ryzyko uszkodzenia, co w przypadku droższych sprzętów będzie oznaczało ból dla kieszeni. Ponadto kilka sztuk narzędzi na czas sterylizacji. Kosztowne i nieopłacalne. Zatem nie muszę tłumaczyć dla używających tradycyjnych ostrzy do czego służy brzytwa, jeśli Sanepid zapyta o to podczas kontroli 😉

  • Dlaczego wymogi Sanepidu z roku 2004 obowiązują tylko tych, co otworzyli działalność po tym czasie, a stare salony nadal funkcjonują mimo, iż tych wymogów nie spełniają

Jeszcze zależy o jakich wymogach mówimy? Jeśli chodzi o techniczne, to prawo nie działa wstecz w tym przypadku 🙂 Straszne, ale tak jest. Ale jeśli mówimy o dezynfekcji/sterylizacji i utrzymaniu czystości, to nie ma zmiłuj – MUSZĄ SIĘ PRZYSTOSOWAĆ.

  • Zwierzęta w salonie

Niedopuszczalne ze względy na higienę, przenoszenie zarazków, bakterii itp. Też bym chętnie widział psiaka w swoim salonie, a nie samego w domu zostawiał, ale cóż. To, że w urzędach, księgarniach i innych lokalach leżą to nie to samo, tutaj mamy do czynienia z higieną i niestety, ale nie 🙁

  • Przechowywanie i udostępnianie klientom leków przeciwbólowych

Nie można. Chcesz pomóc, podasz tabletkę, a klientka Ci zejdzie albo będzie miała napad padaczki. Pójdziesz siedzieć. Nie wiesz co jest w leku, komu podajesz i jakie może to wywołać skutki. Może być uczulona, może to wywołać nieprzewidziane reakcje. Pozwie Cie, że w Twoim salonie została otruta 😉 Rozumiesz? Chcesz pomóc, ale się nie wytłumaczysz po fakcie.

  • Chowanie lub przykrywanie wszystkiego

Chodzi wyłącznie o czystość. Jeśli sprzęt leży na wierzchu to “zbiera” wszystko co jest w powietrzu. Przykryć, położyć do pojemnika. Pamiętajcie, najpierw dezynfekcja “psik psik”, a dopiero później wyczesywanie szczotki, nie odwrotnie.

  • Kawa w opakowaniach jednorazowych

Jeśli nie masz zmywarki i wyparzarki to jednorazówki. Napoje to żywność, więc podawanie “żywności” w salonie może się wiązać z posiadaniem książeczki sanepidu. Jest to jedna z tych kwestii problematycznych i zależna od interpretacji oraz podejścia.

  • Czy powinnam używać pojemniki na buty?

Nie. Natomiast ze względu na higienę nie pracujemy w butach, w których przyszliśmy. Nie wnosimy z zewnątrz żadnych bakterii. Niech stoją sobie spokojnie gdzieś na zapleczu. To samo z ubraniami. Odzież powinna być w szafie i zakryta. Ale raczej tylko wtedy kiedy pomieszczenie łączy się z miejscem gdzie wykonujemy usługi. Jeśli są to oddzielne, zamykane pomieszczenia, to ja nie widzę takiej potrzeby. Pomyślcie jak to w Waszych salonach zorganizować i nie dajcie powodów do wypunktowania Was na kontroli. Wystarczą pokrowce na ubrania, takie jak na garnitury, jeden taki z wieszaczkiem na robocze, drugi na te, w których przyszliście i problem rozwiązany. Po co szafy, szafeczki itp. Oddzielone? Oddzielone! Szukajcie prostych i skutecznych rozwiązań, a przy tym tanich. To samo buty, wystarczy karton z przykryciem i po sprawie. Poza tym przy kilku osobach, zamiast wszerz ustawiać buty można karton na kartonie i miejsca więcej.

  • Maszynki do strzyżenia

Chodzi o kwestie demontażu maszynki i pokazanie czy jest czysta. Sanepid może to sprawdzać. Cóż, tutaj jest tego typu podejście, że jeśli są dostępne na rynku urządzenia pozwalające na zdemontowanie ostrza do dezynfekcji to należy takich używać. Jest to kolejna kwestia interpretacyjna. Są maszynki, gdzie ostrze tnące się łatwo zdejmuje i można je dezynfekować szybko i dokładnie, a są maszynki wymagające drobnej ingerencji przy rozkręcaniu przy dostępie do tego ostrza. Wyobraź sobie po każdym kliencie poświęcić kilka minut na rozkręcenie ostrza i dezynfekcję. Przy 10-15 klientach stracisz minimum godzinę tylko na to.

  • Czy koszulki z logo to odzież ochronna?

Owszem. Każda odzież, która wykorzystywana jest tylko podczas wykonywania usług może być uznana za odzież ochronną. Warunek jest taki, że nie można w takiej odzieży wychodzić na zewnątrz. Jak sama nazwa wskazuje odzież ochronna, czyli tylko w salonie i nie dopuszczamy, żeby bakterie i groźne wirusy z zewnątrz mogły się na nią dostać. Brzmi trochę bez sensu, ale wychodzi na to, że do sklepiku czy na fajeczkę trzeba się przebierać 😉

  • Apteczka

Najzwyklejsza apteczka, z marketu za max 10 zł czy samochodowa wystarczy. Jeśli jest tam woda utleniona to sprawdź jej ważność. Jeśli już ją choć raz otworzyłaś oznacz datą kiedy to było i pilnuj terminu od otwarcia.

  • Koedukacja w toalecie

Nie ma potrzeby wydzielać osobnych toalet dla facetów i kobiet, dla klientów i personelu. Nie jestem pewien jak się rzecz ma przy dużej ilości pracowników. Ale to są już kwestie Inspekcji Pracy. W salonie nie musi być toalety, jeśli w odległości max 75 m jest zapewniona. Jest to cenna informacji dla salonów w galeriach, czy centrach handlowych. Nie musisz przebudowywać swoje salonu i kombinować jak zrobić dla klientów toaletę, jeśli w pobliżu jest dostępna. To też jest w Ustawie. Tak samo ma się rzecz ze stanowiskami, nie ma obowiązku oddzielać kobiet od mężczyzn. Niech sobie flirtują 😉

  • Po co badania okresowe

Jak sobie wyobrażasz wykonywanie usług bez badań. Chcesz ryzykować? Ryzykować czyjeś pomówienia? Jak udowodnisz, że byłaś zdrowa? Po fakcie? Mamy takie czasy, że ludzie są bardzo roszczeniowi. Obserwują informacje na świecie o wygranych sprawach w sądach za miliony. To kusi. Tak samo jest z kontrolą, masz protokół kontroli który mówi, że Sanepid ocenił pozytywnie stan czystości i ryzyko zagrożeń  to nie boisz się o pseudo pomówienia. Oni Ci dają niejako gwarancję czystości Twojego salonu. To bardzo ważne. Możesz spokojnie zająć się obsługą klientów.

  • Donosy przyjacielskie

Czytam w różnych źródłach, że jest coraz więcej donosów. Już coraz większa ilość osób nam zazdrości 😉 Ale nie jest to takie łatwe donieść. Nie wiem jak to było kiedyś, słyszałem że każdy donos Sanepid musi sprawdzić. Guzik prawda. Po primo, żeby kontrola była natychmiastowa musi być stwierdzenie zagrożenia życia lub zdrowia. Po drugie primo ultimo skarga musi wpłynąć na piśmie i “przyjaciel”, który zawiadamia musi podać swoje dane (imię i nazwisko). Część chętnych z pewnością zrezygnuje z próby “oznajmienia” o sukcesach innych po takich warunkach. W czasach wycieków informacji znajdzie się wiele obaw. Przez te kilka lat i kilkunastu zwolnionych pracownikach czasem myślałem o swojego rodzaju “zemście” z ich strony. Czekałem, że lada dzień Sanepid zapuka do moich drzwi. Może i próbowali, ale odwaga podania “kto informuje” chyba wystarczyła, że nigdy się nie zdarzyło. Czego i Wam życzę.

Pamiętaj również o tabliczce “ZAKAZ PALENIA”. Musi być zarówno grafika jak i napis (często tabliczki takie nie mają napisu). Jest to o tyle ważne, iż każdej chwili może wejść Straż Miejska i oni również mogą Cię za to ukarać.

Ile? Do 2 tyś. Taka kara porządkowa. Jak dostaniesz to zapamiętasz. Nie życzę. Taka profesjonalna tabliczka to koszt od kilku do kilkunastu złotych.

Moja rada: Chcesz zaoszczędzić? Zrób samemu taką tabliczkę, kartka i długopis. Ważne, aby była czytelna. Nie chcesz rysować to wydrukuj. Parę złotych w kieszeni 😉 Sanepid uzna taką formę.

Na zakończenie, jeszcze nie podsumowanie kilka takich innych ciekawostek. Może o tym wiesz, ja nie wiedziałem.

  • swoje rzeczy trzymaj w torebce nie na wierzchu (kremy do rąk, perfumy itp) – panowie – gdzieś tam trzymaj.
  • do usług nie używaj perfum, mogą być dla kogoś uczulające i groźne, nie masz pewności co do ich składu i nie wiesz czy jakieś alergeny nie zrobią krzywdy klientowi. Do dezynfekcji skóry lepszy będzie np. Octenispet
  • płyn do dezynfekcji nawet pusty trzymaj do pokazania, czasem trzeba wlać cały płyn do wanienki, a jak udowodnisz kontroli co tam wlałaś?
  • warto by jeszcze zwrócić uwagę na oznaczanie datą “otwarcia” kosmetyków z symbolem otwartego wieczka w celu ustalenia czy kosmetyk jest w terminie. Tak, wiem, że zawsze zużywacie “w tydzień”, ale…
    …”dupochron” to dobra rzecz 😉

REASUMUJĄC:

Sanepid jest dla Nas. Nie starajcie się stawać okoniem i wykłócać. Jeśli faktycznie macie jakieś obiekcje i zostały naruszone Wasze prawa, to jest na to miejsce w protokole. Możecie zastrzec, że chcecie żeby były ujęte Wasze uwagi, możecie nie podpisać protokołu. Musicie pamiętać że też macie swoje prawa podczas kontroli.

Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca najdłuższego wpisu jaki dotychczas spłodziłem 🙂

I jeszcze jedno, ale nie do Was…

Szanowna Inspekcjo, co złego to nie ja, ja chciałem tylko pomóc, bądźcie dla mnie wyrozumiali 🙂

Uszanowanie.

 

Marcin


Napisz proszę, co o tym myślisz w komentarzu poniżej, chętnie poznam Twoją opinię.

Możesz też udostępnić wpis na swoim Facebooku, poniżej jest przycisk do tego. Dzięki temu będę mógł dotrzeć z moim przekazem do większej ilości osób. Z góry dziękuje wszystkim klikającym.

Zapraszam także na profil na FB – MartinStonePL

Related Post