Pasja czy przymus?

To jest moja pasja

Słyszę często:

– Tak, fryzjerstwo to moja pasja, kocham to robić, nie widzę siebie w czymś innym.

Niestety aktualnie tego nie robię, bo…

Zrobiłam sobie przerwę od pasji? Ponieważ był słaby okres i nie mogę się utrzymać?

I dlatego teraz idę pracować do kogoś? Lub też wyjeżdżam zarobić, zmieniam pracę. To tylko na jakiś czas, a potem wrócę do tego, to tylko chwilowe zmiana.

Coś mi się wydaję, że nie wrócisz…

Bo nie do końca chcesz. Niestety.

I jak zaczniesz, jak wrócisz? Od początku? Przypominając sobie zawód, ucząc ręce od nowa wykonywania pewnych ruchów? Trzeba będzie zainwestować dużo kasy, pojechać na szkolenia. Będą już nowe trendy, nowe usługi, nowe kosmetyki. Pomyślisz, że nie ma sensu, za dużo zachodu, bardzo dużo cierpliwości i czasu. Klienci znienacka się nie pojawią. Nie rozłożą rąk w geście radości: Witaj! Wróciłaś? Już do Ciebie pędzę. Zostawiam obecny salon i przechodzę natychmiast do Ciebie. Jak Ci się wydaje?

I wtedy poznasz prawdę, okaże się, czy to była Twoja pasja, czy tylko jeden z pomysłów na pracę. A może słomiany zapał. Spotkałem już wiele takich osób. 

Prawdziwa pasja nie pozwoliłaby Ci się poddać i odejść. W bardzo trudnej sytuacji byłoby to możliwe, ale wtedy też się szuka innych wyjść. Załóżmy, iż nie masz wyjścia i odkładasz pasję. Jednak pomimo rozstania, pasja by ciągle siedziała w Twojej głowie, nie dałaby się z niej wyrzucić. Mogłaby się schować, wyciszyć na jakiś czas. Z chwilą jakby się ta trudna sytuacja unormowała, wyszłaby z ukrycia i pokazała: Hej! Jestem tu cały czas, teraz kolej na nas, róbmy to, co kochamy. No dalej! Chodź! Pamiętasz, jak nam było dobrze razem?

Co jej odpowiesz?

 

Wyciągniesz do niej rękę czy się wymigasz. To chcesz do cholery robić to, co kochasz? Czy chcesz być bita kijem do końca życia? Zadowolisz się byle jaką pracą, która nie daje Ci satysfakcji, ale pewną kasę?  A nie przyszło Ci do głowy, że ze swojej pasji też możesz super prosperować i przeżywać życie tak, jak mogłaś sobie wymarzyć. Jesteś na tyle ambitna i pracowita, to uwierz w siebie. Pokaż, że można.

Nie patrz na wszystko filtrami stopnia łatwości. Zdecyduj się czy chcesz być właścicielem, czy dla niego pracować. Bo praca zgodnie ze swoją pasją to nie tylko mieć swój biznes. To może być również praca dla kogoś. Jedni chcą przyjść na 8 godzin i zrobić swoje, a inni mogą (i chcą, bo to uwielbiają), spędzać w salonie cały dzień. Dlatego, że czują się tam dobrze.

Jeśli do tego otacza ich świetny zespół pogodnych ludzi, profesjonalistów, przyjaciół, to czego chcieć więcej? Ponieważ biznes można tworzyć na różne sposoby, nie tylko relacja pracodawca-pracownik. To może być zgrana drużyna, z szefem, który jest jej integralną częścią, a nie tylko gościem od płacenia pensji i martwienia się o biznes.

Więc, jeśli jest to Twoja pasja, a nie tylko modny pomysł na biznes i jesteś o tym przekonana, to idź w tą stronę. Nie zniechęcaj się. Nie zostawiaj swojej pasji dla innej pracy. Zaufaj mi, znajdziesz w tym zawodzie wiele miłych chwil. Przecież możesz zostać szkoleniowcem, możesz uczyć innych, możesz się wyspecjalizować w czymś, możesz współpracować z agencjami modelek, czesać na pokazy, do programów w TV i pewnie jeszcze jest wiele innych pomysłów na znalezienie swojego “tego czegoś” co Amerykanie nazywają “flow”.

Jest to taki stan ducha, w którym jesteś “zanurzona” w swoim temacie, możesz mówić o tym godzinami, nigdy Ci się to nie nudzi, nie czujesz głodu, jesteś w stanie wytrzymać bez jedzenia cały dzień. Podobne do innego uczucia, co? 😉 Mówi się o zakochanych, że żyją miłością. Można również żyć pasją, po prostu nie możesz się bez tego obyć.

Czułaś to kiedyś? To jest właśnie flow

 

Więc usiądź sobie wygodnie i porozmawiaj ze swoją pasją, ustalcie jedno, że się nie rozstajecie i wspieracie nawzajem w ciężkich chwilach. Inspiracji szukaj w internecie, w historiach ludzi sukcesu, którzy właśnie dzięki tej pasji mają wspaniałe życie. Nie liczy się tylko kasa, ale też komfort przeżywania życia. Czytaj książki, podróżuj, wypoczywaj. Chłoń życie. Wsparcia szukaj w dobrych ludziach, gdyż oni nie powinni odmówić.

Moja skromna osoba też niech będzie dla Ciebie wsparciem, odpowiem na każdą wiadomość i każdy mail. Mogę go przegapić, nie krępuj się żeby przypomnieć mi, że nie odpowiedziałem.

Popełniłem wiele błędów biznesowych, cały czas się uczę, żeby nie popełniać kolejnych. Pamiętaj, nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. Ucz się od bardziej doświadczonych, możesz się dzięki temu ustrzec wielu błędnych decyzji. Edukuj się, ponieważ jak już pisałem w artykule o edukacji, jest to nieodłączny element rozwoju.

Nie myśl tylko o sobie, lecz także wspieraj innych. Pomyśl, że ktoś może być teraz w tym samym miejscu jak kiedyś Ty. Warto, żeby w tej chwili niepewności, jak zastanawiałaś się nad swoją pasją, ktoś Cię wsparł, wskazał odpowiednią drogę. Wyciągnij do niego pomocną dłoń.

Ja Tobie kibicuję i trzymam kciuki za sukces.

Marcin



Nowość! Powstała grupa na FB – Lepszy salon – wsparcie dla fryzjerów

Dołącz do niej. Znajdziesz tam mnóstwo przydatnych informacji na temat funkcjonowania salonu.

Jeśli podoba Ci się powyższy artykuł, pokaż to klikając na “Lubię to”. Możesz też udostępnić wpis na swoim Facebooku, poniżej jest przycisk do tego. Dzięki temu będę mógł dotrzeć z moim przekazem do większej ilości osób. Z góry dziękuje wszystkim klikającym.

Zapraszam także na profil na FB – MartinStonePL

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Related Post