Polisa OC salonu, oto dlaczego lepiej ją posiadać.

Wszyscy właściciele samochodów posiadają obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne OC. Część z nich, nawet znaczna część wykupuje dodatkowe ubezpieczenie na wypadek, gdyby coś się stało i nie trzeba było pokrywać kosztów z własnej kieszeni. Dlaczego więc nie korzystać z OC salonu fryzjerskiego?

Osobiście korzystam z niej od wielu lat. W tym artykule przybliżę Ci zasady i korzyści z posiadania takiego ubezpieczenia. Przedstawię przykładowe ceny składek oraz elementy, które mogą wchodzić w skład ubezpieczenia OC salonu. Napiszę jakie elementy ja wybrałem oraz jaką wysokość składek płacę, żebyście mieli porównanie.

Nie sposób jest wymienić wszystkich firm i opisać każdej z osobna, więc wybrałem losowo na podstawie wyszukiwarki Google. Podawane liczby na stronach są orientacyjne, ale pozwalają na pokazanie mniej więcej jakie to są koszty.

Żeby skalkulować cenę składki, należałoby samodzielnie policzyć wartości w swoim salonie. Pamiętaj, że czasem słowo pisane nie do końca znaczy to, co znaczy. Sugeruje przeczytać dokładnie regulamin danego ubezpieczenia, żeby potem się nie zdziwić, że się miało w polisie, ale się nie należy.

Co możemy ubezpieczyć w ramach OC salonu?

Oczywiście budynek lub wynajmowany lokal. Z reguły najlepiej jest połączyć ogólne ubezpieczenie lokalu z OC salonu, wtedy cena jest korzystniejsza. Wszystko, co dotyczy zniszczenia lokalu, czyli pożary, powodzie, wybuchy, zalania itp.

Mamy więc lokal i tak naprawdę wszystko, co jest w lokalu, czyli wyposażenie, towary, gotówka. Zwracam uwagę na późniejsze udowodnienie stanu rzeczy. Nie wmówimy, że było 5 tys., jeśli np. na kasie nabiliśmy 500 zł 😉 I tutaj należy dopytać się ubezpieczycieli i dodatkowo doczytać wszystko to, co jest małym drukiem i w osobnym regulaminie ubezpieczenia. Na tematy prawne jeśli chodzi o roszczenia, przedawnienie, ciężar udowodnienia winy itp. napiszę w przyszłym tygodniu przy okazji reklamacji usług.

Na poniższej grafice widać orientacyjne ceny składek dla poszczególnych kwot. Moim zdaniem nie należy zawyżać tych kwot, jeśli nie macie czegoś na potwierdzenie takiej wartości. Po co płacić wyższe składki, skoro zwrot dostaniemy do kwoty wartości np. sprzętu. Do tego pewnie ubezpieczyciel zaniży wartość ze względu na zużycie.

OC salonu

Warto ubezpieczyć lokal od aktów wandalizmu, czyli wszystko to co mamy na zewnątrz, czyli elementy, takie jak kasetony, banery, oklejenie witryn. Każde zniszczenie, pomalowane ściany sprayem lub czymkolwiek itp. też podlega ubezpieczeniu. Nie wiem czy okna są zaliczane do zewnętrznych elementów czy wewnętrznych, ale nie należy zapominać o lustrach w środku, które mogą się stłuc. Nie doliczamy tutaj krzywd z tytułu 7 lat nieszczęścia 😉

To są ubezpieczenia z tytułu zagrożeń. Mamy też do dyspozycji ubezpieczenia od kradzieży. Zarówno bezpośrednio salonu, jak i klientów. Wyobraź sobie, że wbiega jakiś gość, bierze pierwszą lepszą torebkę i ucieka. No raczej nie dogonisz, jeśli w ogóle zamierzasz gonić. Fakt przydałaby się kamery. Zgłoszenie faktu na policję raczej wymagane. Ustalenie świadków i takie tam sprawy, więc jeśli ktoś był, widział, może potwierdzić, to w miarę możliwości poproś o spisanie danych i ewentualna pomoc. Wiem, że ludzie nie chcą później być ciągani po komisariatach, ale im więcej dowodów, świadków tym lepiej to będzie wyglądało przed ubezpieczycielem.

OC salonu

Mamy więc tutaj zarówno wyposażenie, które może się komuś przykleić do rączki (wyobraźnia ludzka w tym zakresie nie ma granic), jak i towary (w naszym przypadku głównie kosmetyki) oraz żywa kasa. Może wcale nie głupim pomysłem byłoby zrobienie zdjęć wszystkiemu co masz w salonie. Będzie łatwiej później doliczyć się czego nie ma i jaką miało wartość.

Dochodzimy do tego właściwego OC salonu. Wiemy dobrze, czuliśmy lub doświadczyliśmy reklamacji typu zniszczone włosy itp. Mogą być sytuacje jeszcze gorsze, takie jak utrata zdrowia czy choroba zakaźna. Wszystko jest możliwe. Odsyłam do artykułu czy można u fryzjera złapać HIV (https://martinstone.pl/czystosc-w-salonie-dlaczego-ja-bagatelizujecie/) oraz  artykułu na temat kontroli sanepidu (https://martinstone.pl/sanepid-czy-warto-obawiac-sie-kontroli/).

W takiej sytuacji będzie to sprawdzane, czy była kontrola, kiedy była itp. Dlatego pisałem już, że sanepid jest dla nas, chroni nasze 4 litery. Jeśli stwierdził, że było ok, to jest ok. To są sytuacje skrajne, gdzie zdarza się czasem coś tak poważnego. Teraz wyobraź sobie, że taka osoba pozywa Cię do sądu. Sąd zasądza odszkodowanie kilkadziesiąt tysięcy i co? Zamykasz interes i płaczesz. Polisa OC salonu Cię od tego uchroni, pod warunkiem spełnienia szeregu rzeczy.  Dlatego trzeba się dopytać i dobrze czytać. Co ubezpieczyciel to inny regulamin. Zalecam czujność.

Nasze OC uchroni nas też przed kosztami za wyrządzone szkody, zniszczone markowe ubrania itp. Ustalamy ewentualnych świadków i kierujemy do ubezpieczyciela. Pamiętaj, że to na stronie pokrzywdzonej leży ciężar udowodnienia. O tym będzie za tydzień bardziej szczegółowo. Póki co, zanim cokolwiek takiego się stanie, lepiej poczytać ogólne warunki ubezpieczenia i zadzwonić, żeby dopytać o szczegóły.  Warto wiedzieć, co należy w takiej sytuacji zrobić, jak postępować, co jest ważne itp.

OC salonu

Dla mnie oczywiste jest to, że warto takie ubezpieczenie OC salonu posiadać. W wypadku, gdyby roszczenie zgłoszone przez klienta okazało się uzasadnione, to wypłata odszkodowania lub zadośćuczynienia poniesie ubezpieczyciel. Jednak należy zwrócić baczną uwagę na warunki konkretnego ubezpieczenia, a zwłaszcza na okoliczności, które zwalniają towarzystwo ubezpieczeniowe od odpowiedzialności.

Osobiście mam ubezpieczenie w firmie Uniqua. Nie zajmowałem się jakoś specjalnie wyszukiwaniem najtańszych ofert. Mam znajomego agenta (007), który zajmuje się ubezpieczeniami i postanowiłem wykupić ubezpieczenie u niego. W sensie on jest pośrednikiem firm ubezpieczeniowych.

Ile mnie kosztuje OC salonu

Całość na rok wynosi mnie 280 zł, płatne w 2 ratach, 141 i 139 zł. Dużo, mało, sami oceńcie. Wszystko zależy od poszczególnych opcji i wysokości kwot. Im więcej sprzętu i większe sumy tym stawki rosną. Warto sobie dokładnie przeanalizować wartości i poszukać faktur oraz innych dokumentów świadczących o zakupie sprzętu. Łączną sumę ubezpieczenia przedsiębiorstwa ustaliłem u siebie na 90 tys.

Mam też rozszerzony wariant ubezpieczenia. Dodatkowo mam wszystko objęte ochroną przed przepięciami elektrycznymi, wandalizmem, graffiti. Wiesz, jak jest, przechodzi ktoś młody (lub stary) wieczorem obok, w drodze na disco (wraca tanecznym krokiem), pijany albo na narkotykach, kopnie, rzuci butelkę, namaluje coś itp. Raczej go nie znajdziesz i nie doprowadzisz przed oblicze sprawiedliwości. Więc po co Ci dodatkowe koszty, skoro możesz się od tego ubezpieczyć.

Do tego mienie prywatne pracowników. W sumie ciekawa opcja. Składka za powyższe to w moim przypadku 177 zł.

Kolejnym elementem ubezpieczenia jest u mnie ubezpieczenie szyb i innych przedmiotów szklanych od stłuczenia. Trzeba by było doczytać lub dopytać czy stoliki szklane, witryny, gabloty też pod to podchodzą. Natomiast ja ubezpieczyłem szyby i przedmioty szklane na 2 tys. zł. Składka za ten element wyniosła 71 zł.

Bardzo ważny element to ubezpieczenie OC w związku z prowadzeniem działalności. Kwota, na jaką ustaliłem wysokość sumy gwarancyjnej to u mnie 20 tys. zł. Co dało wysokość składki 32 zł. Jeśli uważasz, że szkody wyrządzone przez Ciebie, Twoich pracowników i idące za tym roszczenia mogą być większe, to jak najbardziej wybierz wyższą kwotę. Czasem w salonach fryzjerskich, a tym bardziej kosmetycznych czy bardziej skomplikowanych zabiegach  ryzyko może być dużo wyższe.

Nie żałuj dodatkowych kilkudziesięciu złotych (bo pewnie tyle to wyniesie) na ten element. Bądź świadomym przedsiębiorcą, profesjonalnym, który dobrze zabezpieczy swój biznes. Czasem budowanie tego trwa latami, a zniszczyć można przez drobną nieuwagę i brak zabezpieczenia.

Pamiętam, jak kilka lat temu brałem udział w przetargu na usługi dla kilku tysięcy kobiet i mężczyzn i warunkiem przystąpienia do tego przetargu było posiadanie polisy OC na minimum 50 tys. zł. Wcale nie kosztowało to dużo więcej niż przy mniejszej kwocie, dosłownie kilkadziesiąt złotych więcej. Przetarg wygrałem i miałem roboty na kilka miesięcy naprzód non stop przez cały dzień na kilka stanowisk. Nie musiałem korzystać z polisy, ale czułem się dużo bezpieczniej wiedząc, że ją mam. Wyobraź sobie teraz kilkaset niezadowolonych. Byłoby po mnie jeśli musiałbym się sądzić i zwracać tyle kasy. Wiesz jak to jest bycie właściciele, myślami jesteś 24/7 w salonie.

Mam nadzieję, że teraz już wiesz dlaczego warto mieć ubezpieczony salon.

Uwaga! Zamierzam jutro wieczorem lub pojutrze zrobić transmisję live i omówić temat ubezpieczeń. Dlatego obserwuj bloga. Jak masz pytania związane z tematem to zadaj je pod postem na fanpage na Facebook. Na pytania poza tematem powyższym odpowiadam na live.

Jak może zauważyliście pojawia się niektórym takie wyskakujące okienko z prośbą o pozwolenie wysyłania informacji typu push (póki co tyko czytającym na kompie, niedługo mobile).  Dzięki niemu dostajecie dodatkowe świeżutkie njusy. Zalecam się zgodzić 😉

 

Marcin



Jeśli jeszcze nie masz formularza kontroli, to zapraszam tutaj: https://martinstone.pl/sanepid

Koniecznie polub fanpage bloga – https://www.facebook.com/MartinStonePL

Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, istnieje grupa na FBLepszy salon — wsparcie dla fryzjerów.

Dołącz do niej. Znajdziesz tam mnóstwo przydatnych informacji na temat funkcjonowania salonu.

Jeśli podoba Ci się powyższy artykuł, pokaż to, klikając na Lubię to”. Możesz też udostępnić wpis na swoim Facebooku, poniżej jest przycisk do tego. Dzięki temu będę mógł dotrzeć z moim przekazem do większej ilości osób. Z góry dziękuje wszystkim klikającym.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz