Niechęć do pracy. Czym jest spowodowana?

niechęć

Niechęć

 

Zlepek „chęci” i zaprzeczenia. Skąd się u nas bierze niechęć, dlaczego tak męczy, jak się przed tym bronić, czy są skuteczne sposobny na ominięcie niechęci do wykonywania czegoś w codziennym życiu? Pomijam fakt, że niechęć może wystąpić w przypadku robienia czegoś czego ewidentnie nie lubimy, lub z kimś, kogo nie znosimy.

Przykład z naszego podwórka: patrzysz w kalendarz i widzisz, że pierwszy dzisiejszy klient to maruda, wiecznie niezadowolony. Ale nadal często przychodzi, taki wysysasz energii. I to na początek dnia.

Pierwsza myśl? Ja pier***, znowu ta larwa, jak ja jej nie lubię, znowu mnie wkurzy, na dodatek od samego rana, popsuje mi humor na długo, jeśli nie na cały dzień. Wyobrażając sobie już tę sytuację, mózg wysyła Ci sygnał pt. niechęć. Bo jak może się chcieć iść do pracy, skoro wiesz, że nie czeka Cię nic fajnego na dzień dobry.

Niechęć w tej sytuacji bierze się stąd, iż kojarzymy wcześniej występujące podobne sytuacje z nieprzyjemnymi emocjami, coś tam w mózgu podpowiada nam, że będzie tak samo jak ostatnio. Nastawiamy się więc negatywnie.

Dlaczego z tym nie walczyć?

Otóż naukowcy, specjaliści od psychologii, zachowań, badacze reakcji i procesów zachodzących w mózgu już dawno to odkryli, że możemy nad tym panować. Oczywiście trzeba wykonać dużo pracy nad sobą, ale czy nie jest warto? Przecież nastawienie nie działa samoczynnie, w sensie bez naszej ingerencji, przyzwalasz na to oddając sterowanie swojemu mózgowi. To chyba nie nowość dla Ciebie, że masz wpływ na to jak odbierasz to co mówią inni, czy przejmujesz się bardziej czy nie, jakie emocje do poszczególnych sytuacji dołączysz.

Umówmy się, jeśli spróbujesz raz czy dwa to przecież korona z głowy Ci nie spadnie, nie stracisz honoru, nikt nie będzie się z Ciebie śmiał. Jeśli spróbujesz podejść do tego z pozytywnym nastawieniem, dodasz pozytywne emocje to masz szanse na przezwyciężenie tego.

Wyobraź sobie te wszystkie sytuacje, w których masz możliwość kontrolowania emocji i nie reagowanie emocjonalnie. Fajnie? Zdecydowanie! Mało tego, masz szanse na bycie radośniejszym w innych, wcześniej trudnych dla Ciebie sytuacjach. Może to nie być łatwe, ponieważ trzeba coś zrobić inaczej niż zawsze, może być to niezbyt komfortowe na początku.

Trenerzy rozwoju osobistego nazywają to wyjściem poza strefę komfortu. Wyjście stamtąd, gdzie czułaś lub czułeś się pewnie, wiedziałeś jak jest, co może się stać. A teraz coś nowego, niesprawdzonego, nieprzewidywalnego. Co nie znaczy, że nie skutecznego i owocnego.

Nie podejmiesz próby to przegrałeś!

Jak się z tym czujesz? Rzucasz biały ręcznik na ring. Jeszcze nie wiesz jakie w Tobie drzemią moce, a już się poddajesz? Bez walki?

Więc dokąd chcesz dojść? Kim chcesz się stać?

Nie urośniesz bez podejmowania walki, ryzyka, nie nabierzesz doświadczenia. Staniesz w miejscu i się zdziwisz, że konkurencja Cię przegania. Dlaczego nowi klienci do mnie nie przychodzą? Ciesz się, że jeszcze starzy przychodzą. Ale mogą również niedługo odchodzić. Twoja konkurencja nie narzeka tylko działa.

A Ty co robisz żeby klienci przychodzili?

Zadałeś sobie kiedyś takie pytanie? Ile razy? Zbyt mało. Codziennie zadaj sobie pytanie, codziennie analizuj i wyciągaj wnioski. Nie wymyślaj, że nie masz czasu. Nie dłub w nosie w czasie wolnym między klientami, tylko myśl.

A co jeśli się uda, jeśli okaże się że mam rację? Jeśli ten klient, dzięki Twojemu nastawieniu też się trochę zmieni. Pomyśl, o ile łatwiej wtedy będzie Ci postępować w stosunku do innych klientów, mniej lub bardziej trudnych. Jak duży wpływ na Twoją pracę może przynieść próba zmiany nastawienia. Jak bardzo może się zwiększyć komfort pracy, stosunek do niej, sama myśl o pracy.

Nawet nie wiesz jak często walczyłem z niechęcią do zrobienia czegoś, pójścia gdzieś, porozmawiania z kimś. Nadal walczę. I uwierz mi, ta walka rozgrywa się w Twojej głowie. Tam zostaje podjęta decyzja, jeśli nastawisz się
negatywnie to przegrałeś i próba zrobienia czegokolwiek po tym, jak mózg już podjął decyzję to strata czasu. Po co się dodatkowo okłamywać. Trzeba wrócić do momentu decydowania o tym i nastawić się, znaleźć jak najwięcej pozytywnych myśli i emocje, które mogą zaistnieć.

Zacznij w końcu działać!

 

Jest też inne wyjście, łatwiejsze, ale dla odważnych. Nie obsługuj tych klientów ;))

 

Marcin


 

Napisz proszę, co o tym myślisz w komentarzu poniżej, chętnie poznam Twoją opinię.

Możesz też udostępnić wpis na swoim Facebooku, poniżej jest przycisk do tego. Dzięki temu będę mógł dotrzeć z moim przekazem do większej ilości osób. Z góry dziękuje wszystkim klikającym.

Zapraszam także na profil na FB – MartinStonePL

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz