Fryzjer na (bieda)emeryturze, czyli dlaczego powinniśmy zacząć oszczędzać

emerytura fryzjera

2236,84 zł – taka była wysokość przeciętnego miesięcznego świadczenia emerytalno-rentowego brutto w I półroczu 2019 r. Najniższa emerytura w tym roku to 1200 zł brutto. Nie jest oczywiste, że każdy ją otrzyma. Dotyczy to również przedsiębiorcy.

O średniej emeryturze dla przedsiębiorcy za rok ubiegły w wysokości 1800 zł można dowiedzieć się z internetu. Trudno powiedzieć, czy jest to prawdziwa wysokość, a jeśli nawet, to jak ona się ma, przedsiębiorco, do twojej aktualnej „płacy” czy poziomu życia do którego przywykłeś?

Jeśli nie odkładałeś na przyszłość, nie inwestowałeś – może być ciężko. Co najwyżej dostaniesz raz na cztery lata trzynastkę albo i czternastkę, gdy będziesz potrzebny do oddania głosu w wyborach.

Z moich obserwacji wynika, że coraz więcej młodych osób nie ma całkowicie pojęcia o co chodzi z systemem emerytalnym. Zasada jest prosta: co wpłaciłeś do systemu, tyle dostaniesz. W takim rozrachunku emerytura to po prostu suma zwaloryzowanych składek podzielona przez średnie oczekiwane trwanie życia. Im dłużej żyjemy i mniej legalnie pracujemy, tym niższe świadczenie otrzymamy. W konsekwencji będziemy musieli pracować dłużej albo zadowolić się niższym standardem życia na emeryturze.

Średnio będziemy korzystali z emerytury jako mężczyźni ok. 9 lat i 1 miesiąc, zaś jako kobiety 21 lat i 9 miesięcy. A co w przypadku, jak będziesz żył/a dłużej? Mówi się o tym „ryzyko długiego życia”. Tak, ryzyko, bo będzie potrzebne zdecydowanie więcej środków. Oby starczyło na godziwe życie, niekoniecznie pod palmami, to już wiemy.

Większość młodych ludzi nie wierzy w emerytury, a część o tym nie myśli, ponieważ oczekuje, że te emerytury po prostu otrzymają. Ciężko wierzyć, że za 30-40 lat system, który już dzisiaj „kuleje” i jest nieudolny, przetrwa do czasu osiągnięcia przez nich wieku emerytalnego.

Pytanie, które się nasuwa to, czy wiedzą również, że najczęściej ich składki na emeryturę są odprowadzane z kwoty na umowie, a nie od tego, ile tak naprawdę chowają do portfela. Nie będę rozwijał, zarówno pracownicy jak i pracodawcy wiedzą o czym mowa.

To, jak jesteśmy słabo wyedukowani w dziedzinie finansów, zabezpieczaniu przyszłych dochodów, kwestii poduszki finansowej, budowania kapitału na przyszłość itp., można było się przekonać w kwietniu tego roku. Wystarczyło zamknąć salony na ok. 7 tygodni i pojawił się lament o bankructwach, braku środków i totalnym nieprzygotowaniu finansowym. Jednym słowem kryzys. Od tego czasu niewiele się nauczyliśmy. Gdyby druga fala zamknięć objęła branżę kolejny raz, okazałoby się, że nie wyciągnęliście wniosków i nie jesteście przygotowani. Piszę prawdę czy mam racje? 😉

Dwudziestolatkowie rzadko myślą o emeryturze. To błąd, bo czas ucieka. Muszą wziąć sprawy w swoje ręce, inaczej czeka ich niełatwa przyszłość. Dlatego o oszczędnościach trzeba myśleć już teraz. Wszelkie raporty nie pozostawiają złudzeń – dwudziestolatkowie nie mają co liczyć na spokojną starość zapewnioną świadczeniami emerytalnymi. Muszą zacząć odkładać pieniądze od początku swojej aktywności zawodowej.

Dzisiaj stopa zastąpienia (poziom przeciętnej emerytury do przeciętnego wynagrodzenia), wynosi prawie 56,4 proc., ale w 2040 r. będzie wynosiła 37 proc. i według prognoz ZUS w 2060 r. – 24,6 proc.

To jednak dane, które mogą interesować zatrudnionych, a nie przedsiębiorców, bo niby do jakiej pensji ma odnieść swoje świadczenie emerytalne, skoro jej nie otrzymuje? Ma tyle, ile w danym momencie zarobi, ile państwo pozwoli mu zatrzymać po uwzględnieniu podatków. Odprowadzi do ZUS tyle, ile państwo nakaże i dopilnuje, by nakaz był wykonany. Pracownikowi środki na ten cel pobierane są w zależności od wysokości zarobków. Dlatego też „etatowiec” na emeryturze będzie miał więcej niż przedsiębiorca, gdy ten drugi nie zadba o swoją przyszłość samodzielnie.

W perspektywie przyszłej emerytury nieważne ile obecnie zarabia przedsiębiorca, tylko ile z tego odkłada się w ZUS na koncie emerytalnym. Jeśli tylko obowiązkowe, podstawowe składki, to nie oczekuj zbyt wiele. Pomyśl raczej o przygotowaniu strategii, która będzie w stanie tę lukę emerytalną uzupełnić i o zabezpieczeniu sobie środków na komfortową emeryturę. Celowo nie piszę tutaj o godnej emeryturze, bo dlaczego nie masz mieć komfortu w przyszłości. Przecież przez te kilkadziesiąt lat najczęściej ciężko pracowałaś lub pracowałeś nie po to, żeby starczyło na opłaty, jedzenie i leki.

Ale od kiedy, ile odkładać i jak to może się przełożyć na wielkość odłożonych środków? Przyjmuje się, że odkładać powinniśmy ok. 10% obecnych zarobków. Jeśli nie mamy takiej możliwości, to odkładajmy tyle ile możemy. Warto przy tym zrobić sobie analizę kosztów własnych i sprawdzić, czy pewne środki nie uciekają nam przez palce. Zazwyczaj po przyjrzeniu się własnym wydatkom w gospodarstwie domowym, okazuje się, że są takie wydatki, które można ograniczyć bez utraty „standardu życia”.

Odkładanie, jeśli jeszcze tego nie robisz, powinno zacząć się jak najwcześniej. To gwarantuje zebranie całkiem przyzwoitych oszczędności. Poniżej przedstawię symulacje odkładania przez okres 30 lat. Weźmy sobie 30 letnią kobietę i 35 letniego mężczyznę. To wiek, w którym aktywność zawodowa i umiejętności przeważnie pozwalają mieć ugruntowaną pozycję zawodową i adekwatne zarobki. Jest to również moment osiągnięcia ustawowego wieku emerytalnego. Tak, wiem, nie wierzycie w emerytury od państwa. Zgodzicie się jednak, że jest to również wiek, w którym można już wygaszać aktywność zawodową i zacząć podjąć wyzwanie, określane ryzykiem długiego życia?

Odkładając 300 zł miesięcznie, uwzględniając stopę inflacji we wpłatach jesteśmy w stanie odłożyć ok. 200 tyś. zł. Czy wystarczy jako dodatkowe zabezpieczenie na wypadek upadku powszechnego systemu emerytalnego lub w przypadku bieda-emerytury każdy musi sobie odpowiedzieć sam przed sobą. W przypadku osób, które mogłyby sobie pozwolić na odkładanie 500 zł miesięcznie, osiągną wynik minimum 330 tyś. zł., co przy założeniu średniego życia mężczyzn na emeryturze daje nam dodatkową prywatną emeryturę w wysokości 3 tyś. zł. Oczywiście te pieniądze otrzymujemy w całości.

Warto jednak zauważyć, że emerytura to nie jedyna sytuacja, w której mogą w przyszłości być potrzebne znaczne środki finansowe. Mówimy o scenariuszach nagłych, w których Twoja sytuacja ekonomiczna lub zdrowotna, może ulec zmianie o 180 stopni. Co ważne, zmianie na gorsze.

Żeby przygotować skutecznie rozwiązania potrzebna jest indywidualna ocena obecnej sytuacji, celów i możliwości. Dopiero wtedy można obrać właściwą strategię. Jeśli potrzebujesz do tego mojej osoby, jestem do dyspozycji.

Wystarczy wypełnić poniższy formularz, a ja skontaktuje się z Tobą i wspólnie ustalimy termin konsultacji.

Spotkamy się na platformie Zoom, przeanalizujemy Twoją obecną sytuację i dopasujemy indywidualne rozwiązania dotyczące zabezpieczenia środków na przyszłą emeryturę. Wszystko nie kosztuje Ciebie nic, prócz ok. 60 minut, które poświecisz na spotkanie ze mną, a korzyścią będzie na pewno wiedza. Jeśli zdecydujesz się później na dalszą współpracę to mam dla Ciebie szereg bonusów, które przydadzą się zarówno w życiu jak i w biznesie.

Życzę przemyślanych decyzji finansowych i trzymam za Ciebie kciuki.



Marcin